gdamian.pl
← Wszystkie wpisy
6 min

Wojna przeglądarek AI: Atlas, Comet i Claude in Chrome - kto wygra 

Damian GębalaAutor

Żadna z trzech przeglądarek AI nie "wygrywa" jednoznacznie, bo każda celuje w innego użytkownika: ChatGPT Atlas i Perplexity Comet to samodzielne przeglądarki z wbudowanym agentem, a Claude in Chrome to rozszerzenie doczepione do zwykłego Chrome. W sierpniu 2026 roku wszystkie trzy - razem z Gemini i Copilot Edge - okazały się jednak podatne na tę samą lukę bezpieczeństwa, którą badacze mogli wykorzystać za pomocą jednej wiadomości e-mail. To każe patrzeć na całą kategorię przeglądarek agentowych bardziej ostrożnie, niezależnie od tego, którą wybierzesz.

Trzy różne podejścia do przeglądarki z AI

ChatGPT Atlas to samodzielna przeglądarka oparta na Chromium, dostępna od października 2025 roku, z trybem Agent Mode do wykonywania wieloetapowych zadań i pamięcią przeglądania. Perplexity Comet, dostępny od lipca 2025 roku na Windows, macOS, iOS i Androidzie, również jest pełną przeglądarką, ale wyróżnia się pracą na wielu kartach jednocześnie - potrafi na przykład porównać ofertę z pięciu otwartych kart dostawców naraz. Claude in Chrome idzie zupełnie inną drogą: to rozszerzenie do istniejącego Chrome, które czyta stronę, na której już jesteś zalogowany, i wykonuje na niej akcje - klika, wpisuje tekst, wypełnia formularze - bez konieczności instalowania nowej przeglądarki.

Kto stoi za każdym narzędziem i jakich modeli używa

Comet jest pod tym względem najbardziej otwarty - korzysta z własnego modelu Perplexity Sonar, ale też z GPT, Claude, Gemini czy Grok w zależności od zadania. Atlas działa w oparciu o modele OpenAI, a Claude in Chrome korzysta wyłącznie z modeli Anthropic - Haiku 4.5 na planie Pro, a Opus lub Sonnet na wyższych planach. Adopcja rozszerzenia Anthropic rosła w bardzo szybkim tempie - z około 40 tysięcy instalacji w grudniu 2025 roku do ponad 10 milionów w czerwcu 2026, co pokazuje, jak duże jest zainteresowanie tą kategorią narzędzi mimo stosunkowo świeżej premiery.

Ceny i dostępność w 2026 roku

Comet jest darmowy w podstawowej wersji, a funkcja zadań wykonywanych w tle (Background Assistant) wymaga planu Max za około 200 dolarów miesięcznie. Atlas w wersji podstawowej jest darmowy, ale tryb agenta wymaga subskrypcji ChatGPT Plus lub wyższej. Claude in Chrome nie ma darmowej wersji w ogóle - dostęp do rozszerzenia wymaga dowolnego płatnego planu Claude, zaczynając od około 17-20 dolarów miesięcznie, i jest dziś ogólnie dostępny na wszystkich planach płatnych, choć jeszcze latem 2025 roku był ograniczony wyłącznie do posiadaczy najdroższego planu Max i listy tysiąca pierwszych testerów. Ta ewolucja - od wąskiego testu dla garstki użytkowników do pełnej dostępności w niecały rok - pokazuje typowe tempo, w jakim nowe funkcje AI trafiają dziś do szerokiego grona odbiorców, nawet jeśli towarzyszące im mechanizmy bezpieczeństwa nie zawsze nadążają za tym tempem.

PleaseFix: jedna wiadomość, pięć przejętych przeglądarek AI

W sierpniu 2026 roku badacze z Zenity Labs zaprezentowali na konferencji Black Hat USA atak nazwany PleaseFix, oparty na zjawisku określanym jako "kolizja intencji" - agent AI nie potrafi odróżnić polecenia wydanego przez użytkownika od treści, którą napotyka podczas realizacji zadania, na przykład ukrytej instrukcji w treści maila czy zaproszenia kalendarzowego. To coś więcej niż klasyczny prompt injection opisywany wcześniej przy okazji pytania o jakie dane możesz wrzucać do ChatGPT, a jakich nigdy - ofiara nie musi niczego kliknąć ani niczego potwierdzić, wystarczy, że agent w ogóle przeczyta zainfekowaną treść podczas wykonywania innego zadania.

Atak dotyczył wszystkich pięciu głównych przeglądarek i agentów AI działających w przeglądarce: Claude w Chrome, Gemini w Chrome, Perplexity Comet, ChatGPT Atlas oraz Copilot w Edge.

Jak dokładnie wyglądały poszczególne ataki

W przypadku Claude jeden odpowiednio spreparowany e-mail pozwalał wykraść zawartość skrzynki Gmail, udostępnić pliki z Google Drive na zewnątrz i przejąć kontrolę nad kontami Slack, X oraz samego Claude. Przy Comet fałszywe zaproszenie kalendarzowe dawało dostęp do systemu plików ofiary oraz do sejfu haseł 1Password. W przypadku Atlas sam link w poście w mediach społecznościowych umożliwiał rozesłanie wiadomości phishingowych z WhatsAppa ofiary i manipulację jej zamówieniami na Amazonie. Część dostawców wydała już poprawki, inni uznali opisane zachowanie za zamierzoną funkcjonalność narzędzia, a niektóre łatki okazały się na tyle nieskuteczne, że badacze z Zenity dwukrotnie ominęli blokadę dostępu do systemu plików wdrożoną przez Perplexity. Ten typ ataku dobrze pokazuje, że agent AI działający w przeglądarce to zupełnie inna kategoria ryzyka niż zwykły chatbot - a rozpoznawanie spreparowanych wiadomości i fałszywych zaproszeń staje się dziś umiejętnością równie ważną, co rozpoznawanie klasycznego phishingu, o czym pisałem szerzej przy okazji pytania, deepfake i oszustwa AI.

Jakie zabezpieczenia oferuje dziś Claude in Chrome

Anthropic odpowiada na to ryzyko kilkoma warstwami kontroli: trybem automatycznego zatwierdzania z osobną weryfikacją bezpieczeństwa recenzjonującą wykonywane akcje, trybem uprawnień pozwalającym selektywnie zatwierdzać dostęp do konkretnych stron, oraz blokadą wrażliwych operacji finansowych i osobistych z założenia. Konta firmowe (Enterprise) mogą dodatkowo centralnie włączać lub wyłączać rozszerzenie oraz ustawiać listy dozwolonych i zablokowanych domen dla całej organizacji - warto to uwzględnić przy tworzeniu wewnętrznych zasad korzystania z AI w firmie, o czym pisałem szerzej przy okazji pytania, polityka korzystania z AI w firmie. Mimo tych zabezpieczeń sam Anthropic otwarcie przyznaje, że tego typu agent pozostaje "wciąż ryzykowny" i zaleca zaczynanie od znanych, zaufanych stron zamiast od razu udzielać mu szerokiego dostępu.

Czy przeglądarki AI mają sens dla polskiego użytkownika

Z polskiej perspektywy żadne z trzech omawianych narzędzi nie wygląda dziś na oczywisty wybór cenowy - plan Comet Max za około 200 dolarów miesięcznie to więcej niż roczna subskrypcja niejednego serwisu streamingowego, a Atlas w trybie agenta wymaga płatnej subskrypcji ChatGPT bez gwarancji pełnej dostępności funkcji w Polsce. W tym samym czasie Opera, oferująca własną przeglądarkę z funkcjami AI (Neon) za około 20 dolarów miesięcznie, ma w Polsce około 21 procent udziału w rynku desktopowym - dziesięciokrotnie więcej niż globalna średnia - co czyni ją dla wielu polskich użytkowników realniejszą, tańszą alternatywą niż zupełnie nowa przeglądarka agentowa.

Zasady bezpiecznego korzystania z agenta w przeglądarce

Niezależnie od tego, które narzędzie wybierzesz, warto pamiętać, że agent działający w twojej przeglądarce ma dostęp do wszystkiego, do czego jesteś zalogowany - w tym potencjalnie do konta bankowego, poczty czy menedżera haseł, a błąd agenta albo spreparowana strona mogą kosztować realne pieniądze, nie tylko stracony czas. Zanim przyznasz agentowi szeroki dostęp, warto najpierw przetestować go na mniej wrażliwych zadaniach i sprawdzić, jak reaguje na nietypowe treści na stronie, zanim dopuścisz go do skrzynki pocztowej czy systemów księgowych firmy, gdzie stawka błędu jest znacznie wyższa - o ryzykach związanych z przechowywaniem i przetwarzaniem danych przez narzędzia AI pisałem szerzej przy okazji pytania, gdzie trzymać dane, żeby AI było bezpieczne.

Robisz coś podobnego u siebie?Napisz do mnie

Masz proces, który zjada tydzień pracy? Odzyskajmy ten tydzień.

Napisz do mnie