Jak nauczyć się AI w 30 dni: plan tygodniowy, 30 ćwiczeń i test na koniec każdego tygodnia
Damian GębalaAutorJak nauczyć się AI w 30 dni? Realny plan to cztery tygodnie po siedem ćwiczeń, 30 zadań i test na koniec każdego tygodnia. Bez kodowania, na narzędziach, które działają dziś w przeglądarce.
Zacznij od uczciwej definicji, bo „nauczyć się AI" to dzisiaj pojemnik na cztery różne rzeczy. Możesz chcieć umieć dobrze pisać prompty, żeby Twoi ludzie w firmie dostali w 10 sekund to, czego wcześniej szukali 10 minut. Możesz chcieć zbudować własną automatyzację, w której model językowy odpowiada na maile klientów albo wstępnie kwalifikuje leady. Możesz chcieć zrozumieć, czym w ogóle jest uczenie maszynowe i gdzie się kończy marketing. A możesz po prostu chcieć nie zostać w tyle.
Te cztery cele mają wspólny mianownik: wszystkie da się zrobić w miesiącu, jeśli ćwiczysz. Nie da się tego zrobić w miesiącu, jeśli oglądasz. Poniżej masz konkretny plan - tydzień po tygodniu, ćwiczenie po ćwiczeniu - plus test, który powie Ci, czy faktycznie umiesz to, co myślisz, że umiesz. A na początku uczciwe porównanie, ile naprawdę trwa nauka AI, bo rynek kursów podaje tu cztery zupełnie różne odpowiedzi.
Co tak naprawdę znaczy „nauczyć się AI" w 30 dni
Ten plan zakłada, że nie piszesz kodu i nie chcesz zostać inżynierem machine learningu. Pracujesz po stronie biznesu: prowadzisz firmę, obsługujesz klientów, sprzedajesz, prowadzisz projekt. Twoim celem jest odzyskać godziny w tygodniu i przestać tracić je na rzeczy, które da się zautomatyzować.
Miesiąc to dużo, jeśli uczysz się jednego konkretnego tematu. Liczmy wprost: 30 dni po 40 minut dziennie to 20 godzin. Dwadzieścia godzin wystarczy, żeby wejść w temat i zacząć pracować samodzielnie, ale nie wystarczy, żeby znać go wyczerpująco. Ten plan traktuje te 20 godzin jako budżet i rozdziela go na cztery tygodnie po około 5 godzin.
Czego ten plan NIE obejmuje
Warto powiedzieć wprost, bo oferty kursów często nie mówią tego głośno.
Nie obejmuje nauki sieci neuronowych, gradientu zstępującego ani tego, czym się różni TensorFlow od PyTorch. Jeśli to jest Twój cel, to droga jest inna i dłuższa - ale wtedy plan wygląda zupełnie inaczej i pisałem o tym niżej. Nie obejmuje też finetuningu modeli ani budowania agentów od zera, bo to wymaga kodowania.
Nie obejmuje gwarancji, że po 30 dniach zarabiasz na tym albo dostajesz awans. Tego nie obiecuje nikt uczciwy, a marketingowe obietnice typu „niezastąpialny zawodowo" warto traktować jako sygnał, że sprzedają Cię, a nie że uczą. Ten plan daje Ci umiejętność, nie wynagrodzenie. To dwie różne rzeczy i rozdzielanie ich jest po Twojej stronie.
Ile trwa nauka AI - cztery różne odpowiedzi z rynku kursów
Zanim zaczniesz planować, masz prawo zobaczyć, jak różni dostawcy odpowiadają na to samo pytanie. Bo te odpowiedzi nie są sprzeczne - one opisują cztery różne produkty, i to jest właśnie pułapka, w którą wpada ktoś, kto szuka jednej „prawdziwej" długości kursu.
Kurs Microsoftu AI-For-Beginners to 12 tygodni i 24 lekcje - dokładnie tak to jest opisane w repozytorium: „Preskúmajte svet umenlej inteligencie (AI) s naším 12-týždňovým kurzom pozostávajúcim zo 24 lekcií! Zahŕňa praktické lekcie, kvízy a laboratóriá." Ten kurs wchodzi w to, czym jest sieć neuronowa i dlaczego działa. Każda lekcja ma materiał do czytania, uruchamialny notebook, a na końcu są quizy - osobna aplikacja podpięta do lekcji. To jest właśnie wzorzec testu, który stosuję w tym planie: osobny test po każdym bloku, a nie subiektywne „czuję, że ogarniam".
Kurs EdgeAI-for-Beginners z tego samego zespołu podaje czas zamiast tygodni: „Łączny czas: 36-45 godzin", podzielone na ścieżki - początkująca to moduły 01-02, czyli 7-9 godzin. Wymagania są tam zupełnie inne: „Idealne dla: Programistów uczących się systemów wieloagentowych AI". To nie jest kurs dla Ciebie, ale czas masz porównać uczciwie: 36-45 godzin to nie jest miesiąc po 40 minut.
Polscy sprzedawcy idą w drugą stronę. MOC AI sprzedaje dostęp na 30 dni z jedną nową lekcją co tydzień. Lernejo AI stawia na dziesięć minut dziennie i obiecuje spersonalizowany plan nauki krok po kroku oraz start od zera, bez wiedzy technicznej. Elements of AI w wersji polskiej jest bezpłatne i nie wymaga „znajomości matematyki na wyższym poziomie ani umiejętności programowania". Świat Google oferuje z kolei krótkie formy: 10-minutowe wideo z wyzwaniami, oraz osobno ośmiogodzinny kurs na poziomie podstawowym z certyfikatem.
Skąd biorą się różnice w deklarowanym czasie
Cztery odpowiedzi nie rozminęły się, bo ktoś kłamał. Różnią się zakresem, a zakres zmienia wszystko.
Kurs Microsoftu uczy jak AI działa od środka i przyznaje sam, czego nie obejmuje: przypadków użycia w biznesie, klasycznego uczenia maszynowego, chatbotów. To jest fundament. Kurs o 36-45 godzinach z EdgeAI uczy jak to wdrożyć na własnym sprzęcie. Jedno jest teorią, drugie jest inżynierią i stąd ta rozpiętość.
Forma „10 minut dziennie" to nie jest ta sama obietnica co „12 tygodni". Przy 10 minutach dziennie przez 30 dni masz 5 godzin. To wystarczy, żeby zacząć pisać prompty i używać narzędzi, ale nie wystarczy, żeby zbudować cokolwiek trwałego. Kupiłeś wstęp, nie kwalifikację. Uczciwe kursy mówią to wprost w programie, a nie w nagłówku.
Mój wniosek jest prosty: 30 dni to rozsądne okno dla ścieżki bez kodu, jeśli liczy się 20 godzin i robi się ćwiczenia, a nie oglądanie. Dla ścieżki technicznej to okno za małe, i lepiej wiedzieć to na starcie.
Tydzień 1: model językowy jako współpracownik
Cel tygodnia: przestać traktować AI jak wyszukiwarkę, która czasem trafia. Zrozumieć, że to narzędzie do rozmowy, które działa tak, jak dobrze je nakarmisz.
Ćwiczenie 1. Otwórz dowolny model językowy i zadaj mu pytanie, na które znasz odpowiedź z głowy. Nie pytaj o nic nowego - pytaj o coś, co potrafisz sprawdzić. Chodzi o to, żeby zbudować bazę: jak długo trwa odpowiedź, czy podaje źródła, jak reaguje na niejasne pytanie.
Ćwiczenie 2. To samo pytanie zadaj dwóm albo trzem różnym modelom. Zapisz odpowiedzi obok siebie. Różnice, które zobaczysz na starcie, oszczędzą Ci później sporo czasu na wybieranie narzędzia pod zadanie.
Ćwiczenie 3. Zacznij dziennik rozmów. Zapisuj każde pytanie, które napisałeś, i pierwszą odpowiedź. Po 10 wpisach zobaczysz, ile z nich było złych zapytań - to jest materiał na tydzień 2.
Ćwiczenie 4. Weź jedną swoją powtarzalną czynność, która zajmuje Ci 10-15 minut. Opisz ją modelowi słownie, tak jak opisałbyś ją koledze. Popraw go, jak zrobiłbyś to przy koledze.
Ćwiczenie 5. Każ mu poprawić własną odpowiedź. To najbardziej niedoceniana funkcja: model drugi raz, z krytyką pierwszego, robi to samo zadanie lepiej niż za pierwszym.
Ćwiczenie 6. Wklej mu długi dokument, który dobrze znasz, i poproś o pięć pytań kontrolnych do treści. Jeśli pytania są banalne, dokument nie jest dla modelu dość interesujący. To dobry szybki test przydatności materiału.
Ćwiczenie 7. Znajdź jedno zadanie, które wykonywałeś przez lata ręcznie, i zrób je dziś z AI. Porównaj czas i wynik. Zapisz wynik - to będzie Twój punkt odniesienia.
Test na koniec tygodnia 1. Odpowiedz pisemnie, bez podglądania: czym różni się pytanie do wyszukiwarki od pytania do modelu językowego? Wymień dwie sytuacje z tego tygodnia, w których model był lepszy od wyszukiwarki. Wymień jedną, w której był gorszy. Jeśli nie potrafisz wskazać gorszego przypadku, to jeszcze nie testujesz - tylko używasz.
Tydzień 2: prompt jako specyfikacja
Cel tygodnia: przestać pisać „napisz mi tekst o X" i zacząć pisać specyfikację. Różnica jest taka, że model dostaje rolę, odbiorcę, format i kryteria.
Jest tego różnica ogromna, i jeden z polskich kursów pokazuje ją wprost: zestawia obok siebie „Zapytanie AI stworzone przez osobę niedoświadczoną w komunikacji ze sztuczną inteligencją" i „Zapytanie AI stworzone przez uczestnika kursu, który doskonale rozumie jak działa sztuczna inteligencja". Nic w modelu się nie zmieniło. Zmieniło się pytanie.
Wzorzec, którego używam, wygląda tak - opisz zadanie, podaj zmienne w nawiasach kwadratowych, rozpisz strukturę. Na przykład oferta usługi: „Napisz ofertę na stronę internetową dotyczącą usługi [nazwa usługi]", a dalej „Wygeneruj tekst, który wzbudzi zainteresowanie PRODUKTEM. PRODUKT = [tu opisz swój produkt jednym zdaniem, wskazując najważniejszą zaletę]. Tekst powinien składać się z 3 akapitów: 1. wyjaśnić odbiorcy POTRZEBĘ, 2. wskazać częste PROBLEMY w jej zaspokojeniu, 3. przedstawić ROZWIĄZANIE, czyli PRODUKT." Nic magicznego - cztery linijki struktury, a różnica w jakości jest ogromna.
Ćwiczenie 8. Weź swój najczęstszy prompt i dopisz do niego trzy rzeczy: kto ma dostać wynik, jaki ma format, czego nie wolno. Zapisz obie wersje.
Ćwiczenie 9. Napisz prompt z rolą: „Jesteś [kto], piszesz do [kogo], Twój cel to [co]". Zastosuj go do zadania, które wczoraj poszło słabo.
Ćwiczenie 10. Zrób wersję z przykładami. Wklej modelowi dwa przykłady tego, co chcesz dostać, i powiedz „w tym stylu". To najszybszy sposób na zbliżenie się do swojego tonu. Jeśli chcesz zobaczyć, jak to wygląda w praktyce na dłuższym tekście, mam 12 narzędzi przetestowanych na polskim tekście, z wynikami i kosztami - to materiał na tydzień 4, nie na start.
Ćwiczenie 11. Zdefiniuj, czego model nie ma robić. „Nie używaj wykrzykników. Nie zaczynaj od zdania o tym, jak ważna jest dana tematyka. Nie wymyślaj liczb, których nie podałem." Taka lista zakazów działa lepiej niż ogólna prośba o „profesjonalny ton".
Ćwiczenie 12. Poproś o pięć wariantów jednego tekstu zamiast jednego. Wybierz najlepszy i powiedz dlaczego. Uczenie wyboru jest ważniejsze niż generowanie.
Ćwiczenie 13. Zapisz trzy własne prompty w pliku, do którego wracasz. Wróć do tematu „gotowe szablony" niżej po dwóch tygodniach pracy, bo Twoje własne będą lepsze niż cudze.
Ćwiczenie 14. Weź swoje 10 pytań z dziennika z tygodnia 1 i przepisz każde według schematu rola-odbiorca-format-criteria.Policz, ile z nich zmieniło wynek.
Test na koniec tygodnia 2. Napisz z pamięci prompt do zadania, które wykonałeś w tygodniu 1. Sprawdź go na czterech punktach: czy jest rola, czy jest odbiorca, czy jest format, czy jest kryterium odbioru. Jeśli masz trzy z czterech - znasz tę umiejętność. Jeśli masz mniej, wróć do ćwiczeń 8-11.
Tydzień 3: weryfikacja, bo model kłamie
Cel tygodnia: nauczyć się traktować odpowiedź modelu jako propozycję do sprawdzenia, a nie jako fakt. To najważniejszy tydzień całego miesiąca i jednocześnie ten, który najczęściej się bywa pomijany.
Modele językowe fabrykują pewność. Odpowiedź brzmi tak samo niezależnie od tego, czy jest prawdziwa, i to jest właściwy problem - brak sygnału ostrzegawczego. Rozwiązanie nie polega na „lepszym modelu", tylko na Twojej rutynie sprawdzania. Jeśli chcesz wejść w temat głębiej, to mam osobne notatki o tym, czym są halucynacje i jak je mierzyć testem na 100 promptach, oraz o 9 technikach ograniczania halucynacji, od RAG po human-in-the-loop.
Ćwiczenie 15. Zadaj pięć pytań o fakty, których jesteś pewien. Sprawdź każdą odpowiedź w źródle, nie w drugim pytaniu do modelu. Policz błędy - ta liczba jest Twoim punktem odniesienia na całą kolejność.
Ćwiczenie 16. Poproś o pięć konkretnych liczb, dat lub nazwisk. Wygoogluj je. Wyciągnij wniosek, do czego nadaje się model, a do czego nie.
Ćwiczenie 17. Podaj modelowi fragment dokumentu i poproś o cytaty z dokładnym numerem strony. Jeśli zmyśli numer, widzisz od razu, że cytowanie w nim jest dekoracją.
Ćwiczenie 18. Napisz do niego stanowisko, z którym się nie zgadzasz, i poproś o obronę drugiej strony. Jeśli nie zdoła - to znaczy, że nie argumentuje, tylko generuje.
Ćwiczenie 19. Zbierz dziesięć własnych odpowiedzi do pliku. To jest zbiór testowy, do którego wrócisz za miesiąc.
Ćwiczenie 20. Oznacz w dziesiątce odpowiedzi te, których nie dałobyś się obronić przed klientem ani przed sobą. To lista rzeczy do weryfikowania.
Ćwiczenie 21. Wybierz jedną odpowiedź i napisz do niej punktualną weryfikację: skąd mam wziąć potwierdzenie w 60 sekund. Zapisz ten krok jako regułę.
Ćwiczenie 22. Przepuść przez model własny projekt, wniosek albo ofertę. Poproś o listę czegoś, co przeoczyliście. Druga para oczu, nawet syntetyczna, znajduje rzeczy, których nie widzisz.
Test na koniec tygodnia 3. Weź trzy odpowiedzi z tygodnia, których nie sprawdzałeś. Sprawdź je teraz. Policz, ile z nich musiałeś poprawić. Jeśli zero - prawdopodobnie brałeś zadania zbyt łatwe. Ten test jest najważniejszy ze wszystkich: mierzy nie wiedzę, tylko nawyk.
Tydzień 4: wdrożenie u siebie w pracy
Cel tygodnia: zamienić to, czego się nauczyłeś, na jedną rzecz, która działa codziennie i jest Twoja. Nie eksperyment - proces.
Zacznij od listy, nie od narzędzia. Zapisz pięć czynności, które wypełniają Ci najwięcej godzin tygodniowo. Zaznacz te, które są powtarzalne i policzalne - to warunek, pod którym automatyzacja w ogóle ma sens. Wybierz jedną. Tylko jedną. Ten sam schemat doboru pierwszego procesu opisałem przy wdrożeniu AI w marketingu: plan wdrożenia na 30 dni - zadanie zawsze wygląda tak samo, różni się tylko obszar.
Ćwiczenie 23. Zrób tę listę i wybierz jedną czynność. Zapisz, ile godzin realnie na nią poświęcasz.
Ćwiczenie 24. Zbuduj wokół niej prompt: wejście, wyjście, kryteria odbioru. Jeśli nie umiesz opisać wejścia i wyjścia, to zadanie nie jest jeszcze gotowe do automatyzacji.
Ćwiczenie 25. Przetestuj to 10 razy na prawdziwych danych i policz, ile razy wynik wymagał poprawki. Ta proporcja jest ważniejsza niż wrażenie na pierwszym uruchomieniu.
Ćwiczenie 26. Ustal, co robisz, gdy model się myli. Kto to sprawdza i w jakim momencie. Automatyzacja bez tego punktu to przeniesienie problemu, nie jego rozwiązanie. W n8 ten punkt to węzeł z operatorem człowieka - opisałem to przy agentach z pamięcią, narzędziami i human-in-the-loop.
Ćwiczenie 27. Zapisz to jako instrukcję dla osoby, która Cię zastąpi w pierwszej kolejności. Jeśli nie da się jej przekazać w 10 punktach, to proces nie istnieje naprawdę.
Ćwiczenie 28. Wyznacz datę przeglądu. Najczęstszy błąd to wdrożenie i zapomnienie. Data przeglądu jest częścią wdrożenia.
Ćwiczenie 29. Zmierz czas po dwóch tygodniach. Policz, ile godzin odzyskałeś, i porównaj z wpisem z ćwiczenia 7.
Ćwiczenie 30. Napisz, co byś zautomatyzował jako następne, gdybyś miał kolejny miesiąc. Lista następcówza wartością - na niej opieraj decyzję, czy warto iść dalej.
Czego NIE wklejać do modelu
To nie jest część planu ćwiczeń, ale bez niej pierwszy miesiąc może się skończyć włamaniem. Nie wklejaj danych wrażliwych: pełnych numerów PESEL, danych klientów, umów z klientami, haseł, kluczy API, wewnętrznych dokumentów firmy bez zgody przełożonego. Mam rozpisane 12 pól, których nie wklejasz do modelu, i jak je zanonimizować w 5 krokach - to osobny temat, bo zasługuje na osobną uwagę. Anonimizacja ma swoją procedurę, ale najprostsza jest najlepsza: nie wklejaj.
Przy wtyczkach do poczty, kalendarza i dysku włączone z konta firmowego też pomyśl, co dokładnie model może zobaczyć. Dostęp „do mojej skrzynki" to nie to samo co dostęp do jednego przypisanego folderu.
Test na koniec miesiąca: 10 pytań kontrolnych
Test z tygodnia 3 był testem nawyku. To jest test całości - zrób go w dniu trzydziestym, bez podpowiedzi. Każde pytanie ma jednoznaczną odpowiedź albo jawnie brak odpowiedzi, i brak odpowiedzi jest wynikiem, który warto znać.
- Podaj prompt do napisania oferty usługi, który zawiera rolę, odbiorcę, format i kryteria odbioru.
- Wymień trzy rodzaje informacji, których nie wolno wklejać do modelu.
- Powiedz, po czym poznać, że odpowiedź zawiera zmyśloną liczbę, skoro brzmi pewnie.
- Opisz, co robisz, gdy nie masz jak szybko zweryfikować twierdzenia modelu.
- Podaj jeden zapisany własny prompt, którego używasz więcej niż raz.
- Wymień dwa zadania, w których model jest lepszy od wyszukiwarki.
- Wymień jedno zadanie, w którym nadal lepsza jest wyszukiwarka.
- Powiedz, ile godzin tygodniowo odzyskałeś dzięki jednemu wdrożeniu z tygodnia 4.
- Opisz jedno miejsce, w którym w Twojej firmie użyto AI bez kontroli człowieka.
- Wskaż jeden temat z planu, który opanowałeś, i jeden, który został otwarty.
Osiem i więcej odpowiedzi znaczy, że masz fundament. Pięć i siedem znaczy, że wiesz, gdzie wracać. Mniej znaczy, że miesiąc był spędzony na oglądaniu zamiast na ćwiczeniu - i wtedy powtórz tydzień, który najbardziej kuleje. Nic w tym nie jest stracone, plan jest zaprojektowany tak, żeby dało się go powtórzyć pojedynczym tygodniem.
Co dalej - ścieżka bez kodu i ścieżka techniczna
Miesiąc kończy się na planie. Dalsza droga wygląda inaczej w zależności od tego, po co to robisz, i warto ją wybrać świadomie, bo te dwie ścieżki mają wspólny start i zupełnie inne końce.
Ścieżka bez kodu prowadzi do powtarzalnej automatyzacji: procesu, który działa codziennie, ma jednego właściciela i potrafi zgłosić się, kiedy coś jest nie tak. Wymaga dyscypliny, nie wiedzy. Odpowiada za to, ile godzin tygodniowo odzyskujesz, a to jedyna liczba, którą warto mierzyć.
Ścieżka techniczna wymaga czegoś zupełnie innego. Kurs Microsoftu Generative AI for Beginners ma 21 lekcji, podzielonych na „Learn" (koncept) i „Build" (koncept plus kod w Pythonie albo TypeScripcie), a w wymaganiach wstępnych pisze wprost: „Basic knowledge of Python or TypeScript is helpful". Dla mnie to jest informacja, gdzie stoi granica - jeśli nie kodujesz, ten kurs jeszcze nie jest dla Ciebie i nie udawaj, że jest.
Na ścieżce bez kodu Elements of AI jest dobrym bezpłatnym uzupełnieniem: kurs fiński, dostępny po polsku, bez wymagań matematycznych i programistycznych, z ćwiczeniami praktycznymi realizowanymi we własnym tempie. Nie da Ci automatyzacji, da Ci rozumienie, czym to w ogóle jest. Do tego warto dołożyć krótkie formy w rodzaju 10-minutowych wideo z wyzwaniami, bo one wypełniają dni, w które nie masz 40 minut.
Ile to kosztuje
Tutaj będę krótki, bo najczęstszy błąd przy nauce AI to szukanie taniej opcji, zamiast zadać pytanie, czy w ogóle coś jest potrzebne.
Bezpłatna ścieżka istnieje i jest realna: Elements of AI jest bezpłatne, kurz Microsoftu to otwarte repozytorium, a Google ma krótkie formy na poziomie podstawowym. Do miesięcznego planu dla osoby bez kodowania to wystarczy i nie potrzebujesz do tego wydawać pieniędzy. Jedyny wyjątek, na który trafiłem, to promocja studencka Google - subskrypcja Gemini na rok bez opłat, ale tylko dla konta studenckiego i tylko jako akcja promocyjna. Traktuj to jako bonus, nie jako plan finansowy.
Płatne kursy w Polsce kosztują realnie różnie, a konkretna znaleziona cena to 47 zł za dostęp na 30 dni w MOC AI, przy cenie bazowej 199 zł. UWAGA: to cena promocyjna jednego konkretnego produktu („-70%"), a na tej samej stronie są też oferty po 299 i 500 zł dla innych wariantów. Nie rób z tego widełek typu „kurs AI kosztuje 47-500 zł" - to nie są warianty tego samego kursu, tylko różne produkty w różnych cenach. Powiem wprost: przy planie z tego artykułu nie potrzebujesz płatnego kursu. Kupuj go, kiedy wiesz, czego konkretnie brakuje. Zanim jednak zapłacisz, sprawdź ile realnie bezpłatnych opcji masz - opisałem je przy darmowych opcjach do pisania tekstów i granicach darmowego limitu.
Ceny abonamentów modeli językowych celowo nie podaję, bo przy obecnych zmianach w cennikach liczba z dnia pisania tej notatki jest myjąca. Sprawdź aktualny cennik danego narzędzia, zanim policzysz budżet na kwartał.
Jedna rzecz, którą warto powiedzieć na koniec kosztów: przy planie miesięcznym największym wydatkiem nie jest subskrypcja, tylko godzina Twojego czasu. Wartość ćwiczeń liczy się w setkach złotych, jeśli faktycznie je wykonujesz.
Częste błędy, przez które plan się sypuje
Nie podsumowuję planu - spiszę to, co go zabije najczęściej, bo każdy z tych błędów skończył się u mnie identycznie: krótkim wyjściem z tematu po trzech tygodniach.
Zamiana czytania nad ćwiczeniami. Wygląda produktywnie, nie daje umiejętności. Tydzień bez ćwiczeń to tydzień stracony, niezależnie od tego, ile obejrzałeś.
Zapomniany test. „Czuję, że ogarniam" to nie jest pomiar. Test po tygodniu jest po to, żeby dać sobie uczciwą odpowiedź, a nie żeby się pocieszać. Pomijasz testy, to nie masz planu, tylko serię zabaw.
Nauka kilku narzędzi naraz. W tygodniu 1 ćwicz trzy modele porównawczo i zostań przy jednym. Przeskakiwanie między pięcioma narzędziami wygląda aktywnie, a kończy się brakiem biegłości w każdym.
Skok do automatyzacji w pierwszym tygodniu. Odpowiedź na pytanie, na które nie umiesz dobrze odpowiedzieć, to automatyzacja złego pytania. Tydzień 3 (weryfikacja) przed tygodniem 4 (wdrożenie) nie jest kolejnością do negocjacji.
Wklejanie danych wrażliwych. Jedno wklejenie, którego nie cofniesz. Użyj danych zastępczych do nauki.
Wdrożenie bez daty przeglądu. Proces bez daty przeglądu cicho umiera po sześciu tygodniach, bo nikt nie wraca do niego świadomie. Data przeglądu jest częścią wdrożenia, nie dodatkiem.
Reszta to tempo. Dwadzieścia godzin w miesiącu to mało i to dobrze, bo mało znaczy, że plan jest wykonalny obok pracy, rodziny i tego wszystkiego, co zwykle wygrywa. Jeśli w którymkolwiek tygodniu zobaczysz, że nie nadążasz, to nie porażka, tylko sygnał, że masz za dużo narzędzi albo zbyt dużo tematów. Wytnij i jedź dalej. Zresztą ten sam schemat - tygodnie, ćwiczenia, test na końcu - rozpisałem osobno przy kursie n8n po polsku: plan nauki na 4 tygodnie i 20 ćwiczeń, tylko na konkretnym narzędziu.