gdamian.pl
← Wszystkie wpisy
7 min

Jak AI pisze treści w Twoim głosie marki (brand voice po ludzku) 

Damian GębalaAutor

Żeby AI pisało w głosie Twojej marki, potrzebuje spisanych zasad - dokumentu z tonem, słownictwem, przykładami dobrych i złych zdań oraz listą fraz do unikania - a nie samego polecenia "napisz post na Facebooka". Bez takiego dokumentu każdy pracownik dostaje z ChatGPT inny ton, a po miesiącu firma ma kilka różnych "głosów" zamiast jednego rozpoznawalnego stylu. Z samego narzędzia AI do tworzenia treści korzysta już 85 procent marketerów, ale to właśnie brak spisanych zasad decyduje, czy efekt brzmi jak Twoja marka, czy jak przeciętny tekst z internetu.

Dlaczego treści pisane przez AI często brzmią "nie tak" jak Twoja marka?

Wyobraź sobie sytuację: jedna osoba w firmie używa ChatGPT do pisania postów, druga generuje grafiki w innym narzędziu, trzecia tworzy warianty reklam jeszcze gdzie indziej. Każde z tych narzędzi dostaje inne, luźne polecenia - i po miesiącu masz trzy różne tony głosu w komunikacji tej samej marki. To nie wina samego AI, tylko brak wspólnego punktu odniesienia, z którego korzystałyby wszystkie osoby i narzędzia w firmie.

Skala problemu jest spora: aż 95 procent firm ma spisane wytyczne dotyczące marki, ale tylko 25-30 procent z nich faktycznie z nich korzysta na co dzień. Efekt jest taki, że 81 procent firm zmaga się z tworzeniem treści "nie na markę", a nawet 60 procent materiałów marketingowych w praktyce nie jest zgodnych z własnymi wytycznymi firmy - i to jeszcze przed erą masowego pisania treści przez AI, które tylko przyspiesza tempo powstawania niespójnych tekstów.

Czym jest dokument brand voice i co powinien zawierać, żeby AI mógł z niego korzystać?

Dokument brand voice (czasem nazywany brand bible) to spisany komplet zasad, które AI dostaje jako punkt odniesienia przy każdym tekście - odpowiednik briefu, jaki dałbyś nowemu copywriterowi pierwszego dnia pracy. Dobry dokument tego typu zawiera pięć elementów: wytyczne wizualne (kolory, fonty, wersje logo - potrzebne, gdy AI generuje też grafiki), ton głosu z konkretnymi przykładami zdań, gotowe prompty kontrolne do wklejenia przy każdym nowym tekście, zestaw przykładów "tak" i "nie" (najlepiej co najmniej dziesięć dobrych zdań i pięć złych) oraz jasną listę słów, tematów i skojarzeń, których AI ma unikać.

Sam ton głosu warto rozbić na warstwy, zamiast opisywać go jednym przymiotnikiem w stylu "przyjazny". Sprawdza się podział na esencję marki (jeden akapit opisujący, kim jesteś), trzy do pięciu wartości komunikacyjnych z krótkim opisem każdej, archetyp i granice tego, czego marka nigdy nie mówi, typowe persony odbiorców z sytuacjami, w których się z nimi rozmawia, oraz matrycę tonów - bo ten sam głos brzmi inaczej w poście informacyjnym, inaczej przy sprzedaży, a jeszcze inaczej w sytuacji kryzysowej czy przy obsłudze reklamacji.

Jak zbudować prompt, który sprawi, że AI zacznie pisać Twoim głosem?

Sam dokument brand voice to dopiero połowa pracy - drugą połową jest sposób, w jaki przekazujesz go AI przy każdym poleceniu. Prompt, czyli polecenie tekstowe dla modelu językowego, działa najlepiej, gdy ma stałą strukturę, a nie jest za każdym razem pisany od zera.

Pięć elementów skutecznego promptu dla AI

Skuteczny prompt składa się z pięciu części: określenia roli, jaką ma przyjąć AI (np. "jesteś doświadczonym copywriterem tej marki"), krótkiego kontekstu o marce i odbiorcach, jasnego opisu zadania i jego szczegółów, konkretnych wytycznych dotyczących długości, tonu i słownictwa oraz - co najważniejsze - przykładów wcześniej napisanych, zaakceptowanych tekstów. Ten sam szkielet promptu, zapisany raz i używany za każdym razem, oszczędza czas i eliminuje przypadkowość, która pojawia się, gdy każda osoba w firmie formułuje polecenie po swojemu.

Przykłady "tak" i "nie" - dlaczego trzeba je pokazać AI wprost

AI uczy się szybciej na kontraście niż na samym opisie. Zamiast pisać "unikaj ogólnikowych wezwań do działania", pokaż wprost: "Zamów z dostawą" albo "Sprawdź dostępność" to dobry, konkretny CTA, a "Kliknij tutaj" to przykład złego, zbyt ogólnego wezwania, którego marka nie powinna używać. Taki układ przykładów "tak i nie" działa właśnie dlatego, że model widzi różnicę na żywym materiale, a nie musi jej sam wywnioskować z abstrakcyjnej reguły.

Jak nauczyć AI na podstawie treści, które już masz?

Zanim zaczniesz pisać wytyczne od zera, przejrzyj to, co marka już opublikowała - artykuły blogowe, posty w mediach społecznościowych, opisy produktów, treści na stronie. Wybierz teksty, które są zgodne z wartościami marki, spójne stylistycznie i wolne od błędów, i oznacz je opisem typu "wpis blogowy" albo "opis produktu", żeby AI wiedziało, z jakim formatem ma do czynienia. Taki zestaw przykładowych, zaakceptowanych tekstów działa jako baza treningowa promptu - dokładnie tak samo, jak przykłady "tak i nie" z poprzedniej sekcji.

To nie jest jednorazowa czynność. Po każdej serii wygenerowanych tekstów warto sprawdzić, które sformułowania powtarzają się jako błędne, i dopisać je do listy słów do unikania w dokumencie brand voice. Taki cykl - testowanie, analiza powtarzających się błędów, poprawa promptu - sprawia, że każda kolejna partia tekstów jest bliższa właściwemu tonowi niż poprzednia.

Ile czasu zajmuje wdrożenie systemu brand voice dla AI w firmie?

Rozsądny plan wdrożenia mieści się w czterech tygodniach. W pierwszym tygodniu spisujesz dokument brand voice - esencję marki, wartości, przykłady "tak i nie". W drugim konfigurujesz narzędzia, z których korzysta zespół, i tworzysz pierwszą wersję słownika zakazanych i preferowanych zwrotów. W trzecim budujesz gotowe szablony promptów dla najczęstszych typów treści (post, opis produktu, odpowiedź na reklamację). W czwartym testujesz całość na kilku rzeczywistych tekstach i poprawiasz to, co nie brzmi jeszcze jak marka.

Nie musisz zaczynać od razu od pełnego systemu obejmującego całą firmę. Podobnie jak przy innych automatyzacjach, sensowniej jest zacząć od jednego typu treści - na przykład opisów produktów albo odpowiedzi na najczęstsze pytania klientów - i dopiero po sprawdzeniu, że to działa, rozszerzać dokument brand voice na kolejne formaty.

Co realnie zyskujesz dzięki spójnemu głosowi marki w treściach z AI?

Firmy o wysokiej spójności marki rosną średnio 2,4 raza szybciej niż te, których komunikacja jest niespójna, a sama spójna prezentacja marki we wszystkich punktach kontaktu z klientem przekłada się na wzrost przychodu rzędu 23-33 procent. Automatyzacja pilnowania zgodności z wytycznymi - czyli właśnie dobrze skonfigurowany prompt i dokument brand voice - obniża liczbę naruszeń wytycznych marki nawet o 78 procent w porównaniu z ręcznym pisaniem bez żadnego punktu odniesienia.

To nie jest tylko kwestia estetyki. Niespójna komunikacja dezorientuje klientów - aż 71 procent firm przyznaje, że niespójny branding wprowadza odbiorców w błąd, a to bezpośrednio przekłada się na mniejsze zaufanie i gorsze wyniki sprzedażowe, niezależnie od tego, jak dobry jest sam produkt czy usługa.

Jak sprawdzić, czy tekst napisany przez AI faktycznie brzmi jak Twoja marka?

Najprostszy test to głośne przeczytanie tekstu i zadanie sobie pytania: czy to zdanie mogłaby powiedzieć osoba odpowiedzialna za markę, czy brzmi jak z losowego artykułu w internecie? Warto też zestawić nowy tekst obok kilku starszych, sprawdzonych materiałów - jeśli różnice w tonie rzucają się w oczy, prompt albo dokument brand voice wymaga poprawki, a nie tylko ręcznej edycji tego jednego tekstu.

Dobrym nawykiem jest też prowadzenie krótkiej listy powtarzających się problemów - na przykład AI regularnie używa zbyt formalnego słownictwa albo wstawia wykrzykniki, których marka nie używa. Taka lista, dopisywana po każdej weryfikacji, z czasem zamienia się w coraz dokładniejszy zestaw zasad, które nie muszą już być poprawiane ręcznie przy każdym kolejnym tekście.

Od czego zacząć budowanie brand voice dla AI w swojej firmie?

Zacznij od jednej kartki: opisz w kilku zdaniach, kim jest Twoja marka, do kogo mówi i czego nigdy by nie powiedziała. Dodaj do tego pięć przykładów zdań, które dobrze oddają Twój styl, i pięć, które zdecydowanie nie pasują. To wystarczy, żeby pierwszy prompt dla AI był o wiele trafniejszy niż samo polecenie "napisz coś w naszym stylu".

U mnie budowa takiego systemu zwykle idzie w parze z szerszą automatyzacją w n8n: dokument brand voice trafia jako stały kontekst do modelu językowego, a każdy kolejny tekst - czy to opis produktu, czy odpowiedź w ramach kampanii e-mailowej - jest generowany na tej samej podstawie, bez ręcznego kopiowania wytycznych za każdym razem. Dzięki temu spójność głosu marki nie zależy od tego, czy akurat pamiętasz, żeby wkleić odpowiedni prompt.

Robisz coś podobnego u siebie?Napisz do mnie

Masz proces, który zjada tydzień pracy? Odzyskajmy ten tydzień.

Napisz do mnie