gdamian.pl
← Wszystkie wpisy
10 min

AI do pisania tekstów za darmo: 9 darmowych opcji i granice darmowego limitu 

Damian GębalaAutor

Darmowe AI do pisania tekstów istnieje i działa, ale rzadko działa tak, jak sugeruje hasło „nieskończone darmowe znaki". W praktyce dostajesz trzy różne rzeczy: limit opisany słowami, limit opisany liczbą albo brak limitu, bo model działa u Ciebie na własnym sprzęcie. Poniżej 9 opcji, każda z tym, co jej producent faktycznie publikuje o granicach darmowego planu - łącznie z miejscami, gdzie producent nie publikuje nic.

Darmowy limit to nie jest liczba znaków

Największy błąd w szacowaniu darmowych narzędzi pojawia się, gdy limit myśli się jako „tyle a tyle znaków dziennie". Realne mechanizmy są inne. Google wprost opisuje swój jako oparty na mocy obliczeniowej: limity uwzględniają złożoność prompta, używane modele i funkcje oraz długość czatu. Ten sam tekst napisany na modelu Pro zjada więcej puli niż ten sam tekst na wersji Flash, a i tak działa, tylko w innym tempie.

Do tego dochodzi druga zasada, która w praktyce bije pierwszą. Bardziej zaawansowane modele i wyższe poziomy myślenia zużywają więcej dostępnego limitu. Jeśli wybierasz model najlepszy z możliwych, nie dostajesz tej samej liczby odpowiedzi co na modelu najtańszym. Wolniejsza odpowiedź jest ceną za lepszy tekst - rozliczaną z tego samego limitu.

Trzeci mechanizm jest mniej widoczny, a bardziej dotkliwy: limity mogą ulegać zmianom bez powiadomienia, na przykład z powodu dużego obciążenia usługi. Ten sam limit w poniedziałek i w czwartek to nie zawsze ta sama liczba. Dla kogoś, kto buduje na tym proces, a nie jednorazowy szkic, to nie szczegół, tylko ryzyko projektowe.

Trzy grupy narzędzi, nie jeden ranking

Cała dziewiątka dzieli się na trzy grupy, które różnią się nie ceną, tylko tym, czy granicę da się w ogóle sprawdzić. Są usługi z jawnym limitem opisanym - lecz zwykle bez liczby. Są usługi, gdzie limitu nie publikuje nikt, także producent. I są modele lokalne, gdzie nie ma limitu w ogóle, bo jedynym ograniczeniem jest Twój procesor. Dopisanie ich do jednego rankingu „najlepsze darmowe AI" jest błędem, bo porównujesz rzeczy nie do zmierzenia.

Google Gemini bez pakietu AI: limit opisany współczynnikami, nie liczbami

Gemini działa bez pakietu AI od Google i dokumentacja podaje, że dostajesz limity standardowe. Nie dostajesz liczby. Dostajesz współczynniki, według których zmienia się wszystko inne: AI Plus to limity 2 razy wyższe niż standardowe, AI Pro to limity 4 razy wyższe niż standardowe, AI Ultra to limity 5 lub 20 razy wyższe niż w przypadku AI Pro, zależnie od subskrypcji.

To najuczciwszy opis mechanizmu limitu, jaki znajdziesz w jakiejkolwiek dokumentacji producenta. Dostęp do modeli Gemini 3 Flash-Lite, Gemini 3 Flash i Gemini 3 Pro masz w wariancie bez pakietu, a okno kontekstu wynosi tam 32 tysiące tokenów - dla porównania AI Plus daje 128 tysięcy, a AI Pro i AI Ultra milion. W praktyce oznacza to, że jedno i drugie trzeba pilnować: nie tylko ile odpowiedzi, ale też ile materiału do jednej rozmowy.

Czas odświeżania jest podwójny. Limit odświeża się co 5 godzin aż do osiągnięcia limitu tygodniowego. Ten tygodniowy jest twardszy - nawet jeśli do godzinowego masz zapas, tygodniowy może się wyczerpać i zablokować pracę na kilka dni. Warto sprawdzać stan, nie zgadywać: limity wykorzystania są w lewym dolnym rogu, pod Ustawienia Limity wykorzystania.

Jedna zasada jest warta zapamiętania, bo oszczędza realne pieniądze. Jeśli obciążenie usługi wzrośnie, użytkownicy bez pakietu AI od Google mogą zostać objęci limitami wcześniej niż użytkownicy z pakietem. Darmowy użytkownik jest pierwszy w kolejce do obcięcia. Subskrybent ma tę samą usługę, ale w drugiej kolejności.

Claude Free: darmowy, ale liczby nie ma

Claude ma darmowy plan w cenie $0 dla każdego i to jest w nim jedyna liczba, którą producent publikuje. Wszystko dalej jest nieopisane. Dokumentacja mówi o limitach użycia i o tym, że przydziały kredytów to 50% tygodniowych limitów, ale nie podaje, ile to jest słów ani rozmów.

Ceny planów płatnych są jasne i przydają się do własnej kalkulacji. Pro kosztuje $17 miesięcznie przy płatności rocznej z góry, czyli $20 jeśli płacisz co miesiąc. Przeliczone rocznie to $200 przy płatności rocznej i $240 przy płatności miesięcznej - różnica $40 rocznie. Wariant Max zaczyna się od $100 miesięcznie, a wariant premium seat kosztuje $100 miesięcznie przy płatności rocznej albo $125 przy płatności co miesiąc, czyli $1200 albo $1500 rocznie.

Jeśli dopiero zaczynasz, ten plan progowy ma sens. Jeśli pracujesz na tekście codziennie, wąskim gardłem nie jest cena, tylko to, czego nie da się policzyć. Bez tej liczby nie policzysz, kiedy abonament się zwróci.

Microsoft Copilot: strona cenowa bez limitu

To jest chyba najuczciwszy przykład tego, o czym mówi ten artykuł. Strona Microsoft Copilot dla osób indywidualnych ma komplet cen - $9.99, $12.99, $19.99, $99.99, $129.99, $199.99 - i przy każdym planie napis „Try free for 1 month". Dla wariantu bezpłatnego nie ma na tej stronie żadnej liczby. Jest formuła: funkcje AI są dostępne tylko dla właściciela subskrypcji i nie można ich udostępniać, przy czym obowiązują limity użycia.

Cechą, która wraca przy każdym planie płatnym, jest to określenie „wyższe użycie niż w darmowym". Czyli darmowy plan w Copilocie to punkt odniesienia dla porównania, nie opisany próg. Sam Microsoft pisze o najwyższych limitach użycia dopiero przy planie za $99.99, co w praktyce oznacza, że różnice między planami rozumiesz, zanim wiesz, ile dostajesz na start.

Nie warto zgadywać liczby, której producent nie podaje. Jeśli Twoja praca zależy od jednego konkretnego narzędzia, sprawdź limit w panelu użytkownika na dzień przed tym, jak oprzesz na nim proces.

ChatGPT Free: przypadek, w którym limitu nie da się sprawdzić

Tu jest uczciwe ostrzeżenie, bo temat wraca w wyszukiwarkach non stop. Strona OpenAI z cennikiem i centrum pomocy zwróciły blokadę, więc aktualnej liczby wiadomości nie udało się potwierdzić. Materiały wtórne, które przetrwały w sieci, są zdecydowanie nieaktualne: jeden z przeglądanych opisów z maja 2026 wciąż mówi o dostępie do GPT-3.5 i ograniczonym dostępie do GPT-4, co nie odpowiada rzeczywistości, oraz podaje limity jako dziesiątki wiadomości na trzy godziny.

Ten przykład jest cenniejszy niż jakakolwiek liczba. Pokazuje, jak szybko wtórne materiały o limitach się dezaktualizują i dlatego liczby z blogów trzeci party nie są źródłem. Sam OpenAI opisuje limity jako zmienne i zależne od obciążenia serwerów, co zgadza się z mechanizmem z dokumentacji Gemini. Wniosek: jeśli nie możesz sprawdzić limitu u producenta, traktuj narzędzie jako bez gwarancji przepustowości.

OpenRouter: dwadzieścia modeli naprawdę za zero

OpenRouter to jedno miejsce, gdzie darmowy limit da się policzyć w całości. W katalogu jest 464 modele, a cenę promptu i odpowiedzi równą zero ma 20 z nich, czyli około 4,3% katalogu. Wśród darmowych są duże modele z oknem kontekstu sięgającym 1048576 i 1000000, ale to w większości modele średniej wielkości do zadań ogólnych, nie flagshipi z tej samej półki co Claude czy Gemini Pro.

Osobno warto odnotować pozycję openrouter/free - router, który sam wybiera model. To wygodne, gdy zależy Ci na tym, żeby zapytanie gdzieś trafiło, a nie na konkretnym producencie. Rozmiar okna jest przy tym realny, nie symboliczny: przykładowe modele mają 262144 i 256000 tokenów.

Jest tu jedno zastrzeżenie. Dziennego limitu zapytań dla modeli oznaczonych :free katalog nie publikuje - widać go dopiero w panelu użytkownika. Zero w cenie opisuje koszt, nie wolumen. To wygodne rozróżnienie, bo wiele reklam „darmowego AI" miesza te dwie rzeczy w jedno zdanie.

Modele lokalne: Ollama, LM Studio i Jan

Tu wchodzisz w jedyną kategorię, w której granicy naprawdę nie ma. Ollama mówi o tym wprost: brak ukrytych limitów i mylących cen, zacznij bezpłatnie, a modele lokalne są zawsze darmowe. Usługa ma ponad 9 milionów deweloperów. Płatny plan Pro kosztuje $20 miesięcznie i obejmuje $60 użycia, a zużycie resetuje się pierwszego dnia miesiąca; wariant Max obejmuje $300. Za te pieniądze dostajesz chmurę, nie lokalne modele - te zostają darmowe.

LM Studio idzie tą samą drogą, inaczej ją opisując: natywnie lokalnie, zbudowane pod kreatywność, pracę i kod, napędzane przez własny runtime z MLX i llama.cpp pod spodem, z frontierowymi modelami open takimi jak GLM 5.2, Kimi K3 i DeepSeek V4 Pro. Usługi chmurowe są Zero Data Retention, a głos i audio przetwarzane lokalnie nigdy nie opuszczają urządzenia.

Jan dokłada trzeci wariant: pobrania 6.8M, open source, 44 tysiące gwiazdek na GitHubie, 123 modele na HuggingFace. Pozwala wybierać między modelami lokalnymi a podpięciem ulubionych modeli online, więc granica między darmowym a płatnym przechodzi w trakcie pracy, a nie przy wyborze narzędzia.

Jest w tym jedno ograniczenie, którego nie da się obejść marketingiem: limit jest wtedy, gdy zabijasz sprzęt. Duży model na laptopie bez GPU będzie działał, ale bardzo powoli. Przy modelach lokalnych pytanie nie brzmi „czy jest darmowy", tylko „czy mój procesor nadąży" i to jest uczciwe pytanie, na które wcześniej czy później trafisz też przy hostingu własnego serwera. Jeśli wybierasz tę drogę dla danych firmowych, jak połączyć korzyści z prywatności bez abonamentu w chmurze opisuję osobno.

Co się dzieje, gdy darmowy limit padnie

Są trzy wyjścia i warto znać je z wyprzedzeniem, bo w środku dnia pracy nie ma czasu na szukanie. Pierwsze: poczekać. W Gemini limit 5 godzin i limit tygodniowy odświeżają się same. Drugie: zejść na tańszy model. Jeśli masz subskrypcję z AI od Google i wyczerpiesz limit, możesz kontynuować rozmowę z modelem Flash-Lite. Trzecie: przenieść ten fragment pracy na API rozliczane per token.

To ostatnie wyjście jest najtańsze, jeśli liczby są podane. DeepSeek publikuje pełny cennik: przy deepseek-flash milion tokenów wejścia po cache miss kosztuje $0.15 w godzinach poza szczytem, a milion tokenów wyjścia $0.60. Razem to $0.75 za taki wolumen. W godzinach szczytu, czyli 01:00-04:00 i 06:00-10:00 UTC od poniedziałku do piątku, stawki są dwukrotnie wyższe i ten sam wolumen kosztuje $1.50. Okno kontekstu to 1M, a limit równoległości 2500 dla wersji flash.

Zwróć uwagę na tę różnicę w praktyce. Przeliczając koszt jednej długiej rozmowy na dzień pracy, $0.75 i $1.50 to kwoty, przy których decyzja o abonamencie często wygląda inaczej niż przy opłacie z góry. Ten sam rachunek w skali miesiąca to około $22,50 poza szczytem i $45 w szczycie. Przy realnym koszcie AI w firmie takie porównania warto mieć w osobnym pliku, bo zmieniają się razem z ruchem.

Dane firmowe i darmowy limit

Darmowy plan i dane klienta to osobna decyzja, niezależna od limitu. Ollama deklaruje, że dane nigdy nie są używane do treningu przez żadnego dostawcę, a modele w chmurze są hostowane w USA, Europie i Singapurze. LM Studio mówi o Zero Data Retention w swoich usługach chmurowych i o lokalnym przetwarzaniu głosu. To jedyne twarde zapisy o retencji, jakie udało się znaleźć w dokumentacji tych narzędzi.

Przy darmowym limicie prowadzisz normalną pracę na normalnym koncie, z tą różnicą, że nie masz umowy regulującej, co dzieje się z wklejonym tekstem. Dla właściciela małej firmy to prosta zasada: dokumenty z klientami, dane osobowe i fragmenty kodu z wdrożeń nie wchodzą do planu, o którym nie wiesz, ile kosztuje i jak długo trzyma dane. Do szkiców i struktury rozmowy darmowe limity wystarczą w zupełności.

Dokąd warto sięgnąć po darmowy limit

Darmowe opcje sprawdzają się jako pierwsza linia, nie jako system. Strukturę artykułu, warianty nagłówków, szkic rozmowy z klientem, burzę mózgów nazw produktu - to zadania, w których limit boli najmniej, bo liczba odpowiedzi nie jest Twoim wąskim gardłem. Tam wygrywa najwygodniejsze narzędzie, a wybór między Gemini, Claude i Copilotem robisz po tym, jak wygląda panel, nie po cenniku.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy tekst jest powtarzalny. Dzienny raport sprzedażowy, seria opisów produktów, tygodniowe podsumowanie dla zespołu - tam liczba wygenerowanych słów jest już częścią procesu, a nie etapem. Jeśli taki proces wchodzi u Ciebie w zakres, to dobry moment, żeby policzyć godziny, które odzyskujesz, zanim zaczniesz cokolwiek płacić. Przy prostszym rachunku na to, ile czasu realnie oszczędza automatyzacja liczby wychodzą szybciej, niż zakłada większość firm.

I jedno zastrzeżenie na koniec, bo jest częstym źródłem rozczarowania. Darmowy limit zmienia się bez zapowiedzi, więc proces zbudowany pod dzisiejszą pulę nie ma gwarancji, że za miesiąc będzie działał tak samo. Jeśli zależy Ci na powtarzalności, traktuj darmowy limit jako próbę, a nie jako fundament. Wtedy reszta decyzji - jaki model wybrać do konkretnego zadania albo co realnie da się zautomatyzować w firmie 10 osób - jest dużo spokojniejsza.

Jeśli chcesz przejść od testowania do wdrożenia, napisz do mnie - odpowiadam zwykle tego samego dnia. Najpierw rozmawiamy o tym, który proces zjada Ci najwięcej czasu w tygodniu, potem dostajesz zakres i termin na piśmie.

Robisz coś podobnego u siebie?Napisz do mnie

Masz proces, który zjada tydzień pracy? Odzyskajmy ten tydzień.

Napisz do mnie